Quad Cross Country Zagań 2015

W dniach 25-26 kwietnia 2015 roku w Żaganiu odbyło się premierowe wydarzenie Quad Cross Country, w którym mogli uczetniczyc  zawodnicy amatorzy tj. bez licencji. Organizatorzy imprezy pomyśleli o żądnych wrażeń początkujących miłośnikach offroadu na czterech kołach i stworzyli specjalnie dla nich klasę AMATOR. Dopuszczenie zawodników amatorów wiązało się z przedstawieniem oświadczenia o stanie zdrowia oraz ubezpieczenia w wysokości 25 PLN za każdy dzień zawodów. Było ono poprzedzone krótkim szkoleniem z zasad rozgrywek Cross Country, a udział w zawodach stanowił sprawdzenie zdobytej wiedzy teoretycznej i był praktyczną formą sprawdzianu przyswojenia wiadomości – i to jaką formą!!!

Emocji co nie miara i miejmy nadzieję, że to nie ostania szansa uczestnictwa dla amatorów quadowego szaleństwa.

A oto krótka filmowa relacja z imprezy:

 

 

 

Kingquad rządzi

Podczas wypraw różne rzeczy się zdarzają. Każda niesie ze sobą jakiś nowe wrażenia. Ostatnia przyniosła nam i to jeszcze jakie?!  Gdzieś w górskich rejonach, gdzie terenów do ekstremalnej jazdy nie brakuje miała miejsce pewna historia. Mariusz postanowił sprawdzić stopień nachylenia góry, a jego quad Kingquad postanowił go wyrolować i zrolował się z samej góry wprost na jezdnię. Na szczęście nikomu nic się nie stało, chociaż na trasie quad musiał sprytnie ominąc innego quada, który to właśnie zjeżdżał przed nim… Suma summarum quad lekko, lekko powiadam poobijany i nic poza tym. Kingquad rządzi… 🙂

Pozdrowienia dla wszystkich ekstremalnych quadowców, w szczególności dla Mariusza 🙂

Poniżej filmowa relacja z wydarzenia:

 

 

 

Dzień Kobiet w terenie czyli Lady in Red 4

 

7_marca_2015-bagno

Już wkrótce z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet odbędzie się kolejna edycja imprezy organizowanej przez RedRally Team – „Lady in Red 4″ To już czwarta edycja. Poprzednie spotkały się z wielkim zainteresowaniem. Lady in Red jest imprezą o charakterze sportowo – turystycznym dla użytkowników quadów, motocykli i samochodów terenowych.

Impreza ma odbyć się dnia                   7 marca 2015 roku w Obornikach Śląskich. Organizatorzy przewidują następujące klasy tras dla osób startujących w zawodach:

  1. klasa MOTOCYKLE – wszystkie jednoślady (jeden kierowca)
  2. klasa QUADY 2K – z napędem na jedną oś (jeden kierowca)
  3. klasa QUADY EXTREME – z napędem na dwie osie (jeden kierowca)
  4. klasa TURYSTYCZNA – samochody terenowe o masie maksymalnej do 3500 kg, o dowolnej pojemności silnika, niewyposażone w wyciągarkę (pilot + kierowca)
  5. EXTREME –  samochody terenowe o masie maksymalnej do 3500 kg, o dowolnej pojemności silnika, wyposażone w wyciągarkę elektryczną (pilot + kierowca)

Regulamin imprezy znajduje się na stronie http://redrally.pl/ladyinred/regulamin/

Z uwagi na okoliczności, dla których powstała ta impreza dopuszcza się start załóg: żeńskich, żeńsko-męskich oraz męskich. Tradycyjnie w załogach męskich, z uwagi na charakter imprezy, co najmniej jeden z uczestników powinien posiadać widoczny kobiecy atrybut – dozwolone np. spódnice, peruki, bikini…

Zapisy trwają do 1 marca 2015 r. Śpieszcie się wszyscy ci, którzy zamierzacie wziąć udział w tej imprezie.

My oczywiście tam będziemy i relację całą wam zdamy, więc ci, którzy z jakichkolwiek przyczyn chcieliby a nie mogli tam być będą mogli poczytać i obejrzeć.

Blog Roku 2014

socialImgTw

Ruszyło sms-owe głosowanie na Blog Rok 2014. Będziemy wybierać w następujących kategoriach:

  • blogi paretingowe
  • życie i społeczeństwo
  • lifestyle
  • podróże
  • kulinarne
  • literackie i kulturalne
  • blogi nastolatków
  • moda i uroda
  • specjalistyczne i firmowe oraz
  • pasje i twórczość.

Udział w konkursie na blog roku 2014 bierze również blog www.quadem.pl, w kategorii „pasje i twórczość”. Strona poświęcona jest uczestnictwu podczas realizacji pasji jaką jest jazda na czterokołowcach i wszystko co z nią związane.  Realizacja własnych marzeń oraz pasji to bardzo ważna rzecz w życiu każdego z nas, potrzebujemy tego jak ryba wody, by mieć chęć do życia z zwiększoną siłą czy też po prostu by oderwać się od szarej rzeczywistości, która często nas przytłacza. Realizujmy się we wszystkim co nam choć na chwilę pozwoli odbić się od ziemi i pobujać w obłokach! Zachęcam do spełniania swoich marzeń gdy nam przychodzą do głowy, nie czekajmy i nie odkładajmy ich na później, bo później może być po prostu za późno!

Zachęcam do głosowania na blog www.quadem.pl ,  wystarczy wysłać sms o treści H11719 na numer 7122. Koszt to jedynie 1,23 zł, a cały dochód z sms-ów zostanie przekazany Fundacji Dzieci Niczyje, która pomaga dzieciom doświadczającym przemocy.

W zamian za Wasze uznanie obiecujemy dostarczyć Wam wspaniałych wrażeń podczas czytania naszych relacji z quadowych wydarzeń!

Gdy nuda wsiądź na quada… czyli błotne upalanie w terenie

Gdy doskwiera ci nuda możesz wsiąść na quada! Każdy posiadacz         i aktywny użytkownik czterokołowca wie to doskonale. Tylko pytanie czy często nam nuda dokucza. Domyślam się, że nie bardzo, a tym szczęśliwcom co zdarza się to często tylko pozazdrościć!

Ale gdy już znajdziemy tą upragnioną wolną chwilę to wykorzystajmy ją maksymalnie. I nie ważne czy masz can-am, suzuki kingquad, honta rincon czy CF moto. Najważniejszy jest fun jaki wyprawa dostarcza.     I nie ma osoby, która się ze mną w tym miejscu nie zgodzi, chyba… Poniżej filmowa relacja z przebiegu pewnej wolnej niedzieli…

Niedzielne błotne upalanie w terenie:

 

Finał rajdu Dakar 2015

rafał sonik

I stało się, nadszedł finał rajdu Dakar 2015, polskie ekipy spisały się rewelacyjne, mamy powody do dumy, ale były również  smutne momenty, a mianowicie odejście Michała Hernika…

Rafał Sonik zwycięża rajd Dakar 2015 w klasie quadów! Będzie 2. Polakiem (pierwszym w 2012 był Darek Rodewald), który stanie na najwyższym stopniu dakarowego podium, a pierwszym, który sukces ten osiągnął indywidualnie. Drugie miejsce w rajdzie zajmuje Jeremias Gonzalez Ferioli, a trzecie – Walter Nosiglia.

Tak na zakończenie komentował nasz wielki quadowiec – dopiero zaczęło mi się podobać, a rajd już się skończył. Szczególnie dzisiejszy etap. Pojawiło się błotko i fajna jazda, a tu „pyk” i odwołali. Pracowałem na ten sukces siedem lat i ani przez chwilę nie zwątpiłem, że może się nie udać. W zwycięstwo wierzył cały mój zespół, moja rodzina i przyjaciele. Dziękuję im, że wspierali mnie w tej długiej wspinaczce na szczyt. Dedykuję tę wygraną tym, którzy marzą o Dakarze, mają pasję i starają się ją ze wszystkich sił realizować. Również tym, którzy do mety nie dojechali… Realizacja marzeń wymaga gigantycznych poświęceń. Na tym rajdzie, a także przed nim zdarzyły się sytuacje tragiczne, które w szczególności dotknęły nas, Polaków. Zwyciężam z pełną świadomością tego co się stało, mając Kubę i Michała w sercu. Największym szczęściem jest to, że na mecie zgromadzili się quadowcy i wspólnie dziękowaliśmy sobie za uczciwą rywalizację. Za fair play. Stało się tak po raz pierwszy odkąd wystartowałem w Dakarze. Po raz pierwszy nasza walka była zupełnie czysta. Hołek imponuje mi od lat swoją konsekwencją i charakterem, a to jest chyba największy sukces w jego sportowym życiu. Będę namawiać go, żeby dalej walczył, ponieważ jeszcze wiele lat jazdy przed nim i wiem, że może jeszcze zwyciężyć w Dakarze. Jest w nim wielki hart ducha, zawsze dawał mi ogromną siłę, dlatego wierzę, że to nie jest jego ostatnie słowo.

Krzysztof Hołowczyc zajął trzecie miejsce. Dziesięć lat prób. Starty w Afryce, przetestowane różne marki samochodów i wreszcie sukces, na który wszyscy czekaliśmy.  Dziękujemy Ci Hołek!

Klimat rajdu Dakar odczuliśmy doskonale wszyscy, były chwile tragiczne, smutne, pełne adrenaliny, radości, wściekłości, sympatii, uff wymieniac można długo. Sukcesy Rafała Sonika i Krzysztofa Hołowczyca na długo zapadną nam w pamięci i jeszcze wielokrotnie będziemy wracac do tych wspaniałych chwil. Pozostałym ekipom również należą się gromkie brawa za wytrwałośc i hart ducha. Nie zapomnimy również nigdy Michała Hernika.

Jedno jest pewne, wszyscy włożyli w ten rajd ciężka pracę, mimo iż nie każdemu dane było ukończyć rajd, brawa należą się wszystkim.

 

Lider rajdu Dakar w klasie ATV

Sonik12

 

Po wczorajszym XI etapie lider rajdu Dakar 2015 w klasie ATV wypowiedział się na temat taktyki jaką będzie prowadził podczas dalszej rywalizacji.

Nie ma żadnego powodu, żeby teraz forsować tempo i ścigać się z rywalami. Stawka jest dla mnie oczywista. Doskonale znam to zjawisko, kiedy zawodnicy, którzy nie mają szans na wynik końcowy, ścigają się na zabój w ostatnich etapach żeby udowodnić sobie, swoim sponsorom, partnerom i kibicom, że są dobrzy. Pozwoliłem im się dzisiaj ścigać między sobą, bo mój cel jest zupełnie inny – tak komentował wczorajsze wydarzenia.

Rafał Sonik nie wygrał etapu, co więcej przegrał rywalizację z aż pięcioma zawodnikami, ale powodów do zmartwień oczywiście nie ma. Polak może już celebrować wygraną w rajdzie, a powinien również oszczędzać swą Yamahę, by ta nie zawiodła go w dwóch ostatnich dniach. XI etap padł więc łupem Christophe’a Declercka, za którym finiszowali Nelson Sanabria Galeano i Willem Saaijman.

Gratulacje należą się również kierowcy Krzysztofowi Hołowczycowi, „Hołek” również cały czas utrzymuje się w ścisłej czołówce. Miejmy nadzieję, że uda mu się utrzymać swoją pozycję i zajmie zasłużone miejsce na podium. Trzymamy kciuki!

hołek

A więc teraz już spokojnie, spokojnie do końca rajdu zostało już niewiele. Meta w Buenos Aires zbliża się wielkimi krokami.

 

Quady moje hobby, atv, porady, rajdy, wyprawy